Śmierć restauratora

Śmierć restauratora

To temat, który jest dla nas niewygodny, więc najczęściej odsuwamy myśli o śmierci na tyle, na ile tylko możemy. Nierzadko wiąże się to z tym, że w żaden sposób nawet nie staramy się przygotować - zarówno prywatnie, jak i zawodowo - na jej nadejście.

Śmierć jest nieuchronna, a nawet niesprawiedliwa - nikt nie ma gwarancji dożycia późnej starości. Dlatego warto być na nią przygotowanym bez względu na wiek. Dotyczy to również przedsiębiorców. W innym przypadku odejście właściciela restauracji może stać się dla jego bliskich wydarzeniem nie tylko smutnym i bolesnym, ale także mocno problematycznym.

Jak właściciel restauracji może przygotować siebie, swoją rodzinę i restaurację na wypadek, gdyby nagle go zabrakło? I jak powinni zachować się jego bliscy, gdyby doszło do takiej sytuacji?

Kiedy restaurator jest przygotowany

Jeżeli restaurator jest przezorny i stara się przygotować na każdą ewentualność, nawet tę najtragiczniejszą, jeszcze za swojego życia wyznacza zarządcę sukcesyjnego, a więc osobę, która będzie zarządzała przedsiębiorstwem restauratora, jako osoby fizycznej, po jego odejściu, do czasu ustalenia spadkobierców i przejęcia przez nich prowadzenia restauracji.

Musisz jednocześnie wiedzieć, że instytucja ta jest dość nowa w polskim prawie, nie obowiązuje jeszcze nawet dziesięciu lat. Pod tym względem sytuacja przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, a przede wszystkim ich spadkobierców, z jednej strony znacząco się poprawiła. Z drugiej strony dość krótki okres obowiązywania ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw powoduje, że wielu przedsiębiorców nadal nie wie, iż w dość prosty sposób są w stanie zabezpieczyć działalność swojej restauracji, a tym samym również spadkobierców, na wypadek swojej śmierci.

Ustanowienie zarządcy sukcesyjnego jest banalnie proste. Wystarczy znaleźć odpowiednią osobę, uzyskać jej zgodę na pełnienie tej funkcji oraz złożyć wniosek o wpis do CEIDG tak ustanowionego zarządcy sukcesyjnego. Wszystko to musi się odbyć w formie pisemnej pod rygorem nieważności tak, aby nie było cienia wątpliwości co do ostatniej woli zmarłego restauratora.

Tak ustanowiony zarządca sukcesyjny, z chwilą śmierci właściciela restauracji, przejmuje prawa i obowiązki zmarłego przedsiębiorcy wynikające z wykonywanej przez niego działalności gospodarczej - prowadzi przedsiębiorstwo w spadku i posiada umocowanie do podejmowania wszelkich czynności sądowych i pozasądowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku. Zarządca sukcesyjny samodzielnie dokonuje czynności zwykłego zarządu w sprawach wynikających z prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku i jedynie w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu musi uzyskiwać dodatkową zgodę - wszystkich właścicieli przedsiębiorstwa w spadku bądź sądu.

Ustanowienie zarządcy sukcesyjnego daje spadkobiercom zmarłego możliwość choć chwilowego, ale bardzo potrzebnego w tym momencie, odcięcia się od działalności restauracji, zwalnia ich też z konieczności podejmowania decyzji, co do jej prowadzenia.

Kiedy restaurator nie jest przygotowany

Jeżeli restaurator nie jest przezorny i nie stara się przygotować na każdą ewentualność, w większości przypadków możemy założyć, że i jego bliscy nie postrzegają siebie jako potencjalnych spadkobierców ani nie zastanawiają się zbytnio, jak będzie wyglądało prowadzenie restauracji po jego odejściu.

Najpierw pojawia się szok, żal, smutek, żałoba, sprawami restauracji nikt nie ma czasu zaprzątać sobie głowy. A czas nie stanął w miejscu - życie toczy się dalej. Czynsz najmu jest naliczany, kadra oczekuje na dalsze decyzje, a dostawcy usilnie próbują się dodzwonić do osoby decyzyjnej. Najgorzej jest w przypadku restauracji organizujących przyjęcia okolicznościowe - trudno odwołać jakiekolwiek z nich, jeżeli mowa o weselu zaplanowanym z trzyletnim wyprzedzeniem. Klienci na pewno będą temu przeciwni, co więcej, będą chcieli jak najszybciej dowiedzieć się, czy organizacja ich przyjęcia nie jest zagrożona i w tym celu będą domagali się kontaktu z osobami, które teraz są odpowiedzialne za działalność restauracji.

Oczywiście lokal można czasowo zamknąć i odłożyć w ten sposób decyzję, co do jej dalszej działalności, na później. Jednak, tak jak napisałam, nie rozwiązuje to wszystkich problemów, chociażby z umową najmu, która mimo śmierci właściciela trwa nadal, a właściciel lokalu ma pełne prawo naliczać czynsz. Brak działalności restauracji wiąże się zatem z tym, że spadkobiercy zmarłego będą prawdopodobnie zmuszeni do opłacania go z własnych zasobów.

Podobnie z umowami na organizację przyjęć okolicznościowych - nie rozwiązują się one automatycznie z dniem śmierci przedsiębiorcy, tylko powinny być kontynuowane według wcześniej zaplanowanego kalendarza. Jeżeli zostaną odwołane, klienci mogą domagać się zapłaty kary umownej bądź zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. I choć każdy przypadek jest inny i wymaga analizy, co do zasady ich żądania będą uzasadnione.

Wreszcie dość szybko trzeba podjąć decyzję, co z pracownikami restauracji. Stosunek pracy wygaśnie z upływem trzydziestu dni od dnia odejścia pracodawcy, a każdemu pracownikowi przysługiwało będzie odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

Kto powinien i kto może prowadzić działalność restauracji po śmierci właściciela?

Wiesz już, że działalność restauracji po śmierci właściciela może prowadzić zarządca sukcesyjny ustanowiony jeszcze za jego życia. Ale taką działalność może prowadzić również zarządca sukcesyjny ustanowiony już przez spadkobierców zmarłego.

Może on zostać wyznaczony przez spadkobiercę ustawowego bądź testamentowego przedsiębiorcę, który przyjął spadek albo zapisobiercę windykacyjnego, który przyjął zapis windykacyjny, jeżeli zgodnie z ogłoszonym testamentem przysługuje mu udział w przedsiębiorstwie w spadku, a po uprawomocnieniu się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowaniu aktu poświadczenia dziedziczenia albo wydaniu europejskiego poświadczenia spadkowego, właściciela przedsiębiorstwa.

Czy jego wyznaczenie jest konieczne? Nie. Do czasu uprawomocnieniu się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia albo wydania europejskiego poświadczenia spadkowego, spadkobierca ustawowy bądź testamentowy przedsiębiorcy albo zapisobierca windykacyjny, któremu zgodnie z ogłoszonym testamentem przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku, mogą samodzielnie prowadzić tzw. czynności zachowawcze, konieczne do zachowania majątku lub możliwości prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku, polegające w szczególności na zaspokajaniu wymagalnych roszczeń lub przyjmowaniu należności, które wynikają ze zobowiązań przedsiębiorcy związanych z wykonywaniem działalności gospodarczej, powstałych przed jego śmiercią.

Są to jednak czynności o węższym zakresie niż te, do podejmowania których uprawniony jest zarządca sukcesyjny. Spadkobiercom, którzy nie są w stanie szybko uzyskać prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku bądź zarejestrować aktu poświadczenia dziedziczenia, może być trudno zarządzać działalnością restauracji samodzielnie na dłuższą metę.

Wygaśnięcie zarządu sukcesyjnego

Oczywiście musimy pamiętać, że nawet w przypadku ustanowienia zarządcy sukcesyjnego - zarówno przez właściciela restauracji, jak i jego spadkobierców - jego działalność nie może trwać bez końca. A jego spadkobiercy, tak czy inaczej, będą musieli przejąć odpowiedzialność za restaurację.

Zarząd sukcesyjny wygaśnie z upływem dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy, jeżeli w tym okresie żaden ze spadkobierców przedsiębiorcy nie przyjmie spadku, z dniem dokonania działu spadku obejmującego przedsiębiorstwo w spadku, lub najpóźniej z upływem dwóch lat od dnia odejścia przedsiębiorcy.

Mam nadzieję, że udało mi się zwrócić uwagę na problem sukcesji w restauracji w wypadku śmierci jej właściciela. Nie przesądzam jednocześnie, że zarządca sukcesyjny zawsze jest potrzebny. Ale jego wyznaczenie przed śmiercią jest pomocne dla spadkobierców zmarłego w pierwszym okresie po jego odejściu. Myślę, że restaurator powinien o tym pomyśleć, a ja postaram się wrócić do tego tematu w kolejnych artykułach i pokazać na konkretnych przykładach, jak może funkcjonować restauracja po odejściu właściciela lokalu z zarządcą sukcesyjnym bądź bez niego.  

autor: Marta Kosecka, adwokat, właścicielka Kancelarii Adwokackiej w Gdyni, autorka bloga przepisnagastronomie.pl